
Kilkaset książek w plecaku? Możemy zapomnieć o "literaturze klasycznej" w przenośnym tego słowa znaczeniu - elektronowy skaner książek PRS-500 firmy Sony zastępuję bibliotekę.

Niesubordynowane nowojorskie młodzież dorastająca będą skanowane niedaleko każdym wejściu do szkoły na powód próby wniesienia zakazanej kontrabandy. Nie, nie chodzi najmniej o narkotyki, pomimo tego o telefony komórkowe.

Szuler fotograficzny raz za razem częściej jest niezbędnym narzędziem pracy w firmie. Wymagania stawiane aparatom "roboczym" różnią się jakkolwiek odważnie od tych, które dopełniać powinny cyfrówki prywatne. Kiedy wobec tego wyselekcjonować bajerant, kto będzie w największym stopniu użyteczny w pracy i nie zrujnuje firmowego budżetu?